Habemus papam! – już nie Maradona i Messi!

O godzinie 19.10, około jednej godziny temu, w dniu 13.03.2013r. 115 kardynałów wybrało kolejnego 266 papieża. Jak podano nazwisko nowego Ojca Świętego to przyznam, że miałem bardzo dziwne i mieszane uczucia, ale po chwili refleksji doszło do mnie, że właśnie Ameryka Południowa to obecnie na świecie miejsce gdzie wiara rzymsko-katolicka rozwija się najszybciej. No może jeszcze Chiny są obszarem, który stanowi wielkie wyzwanie ale na to zdecydowanie za wcześnie.
Drugie moje skojarzenie może niektórych zaskoczyć. Pomyślałem po prostu, że już nie Leo Messi będzie najpopularniejszym Argentyńczykiem na świecie. Chwile później uświadomiłem sobie że skoro Argentyna to przecież był jeszcze boski Diego Maradona i słynna ręka Boga. Obaj znani Argentyńczycy są podobno bardzo mocno wierzący.

Milicjanci i manekiny – recenzja książki „Pięć manekinów” Edmunda Niziurskiego

5manekinowPowieść kryminalna Edmunda Niziurskiego „Pięć manekinów” to jeden z moich zakupów na ostatnich targach książki w Krakowie. Kiedy zwiedzając stoiska targowe dotarłem na stoiska wydawnictwa LTW wywiązała się ciekawa rozmowa dotycząca współpracy. Oczywiście chwilę później zapytałem o książkę godną polecenia i dostałem do ręki „Pięć manekinów” oczywiście w promocyjnej cenie. Zadowolony z kolejnego zakupu na targach kilka tygodni później zacząłem czytać owe cudo. Gatunek książki czyli kryminał wróżył dobrą zabawę, a zerkając na objętość sadziłem że 3-4 dni wieczorkami i będzie po sprawie. Czytaj dalej

zmiany, zmiany, zmiany

Wraz z Nowym Rokiem nastąpiły u mnie spore zmiany. W dniu 03 grudnia odszedłem z Drukarni Alnus po 2,5 roku pracy. Okres ten oceniam jako bardzo owocny, który zdecydowanie pozytywnie wpłynął na moją osobę. Oczywiście zdobyte doświadczenie i wiedza również są czynnikami, których bagatelizować nie wolno. Jako, że nigdy nie oceniam swoich pracodawców, tym razem też powstrzymam się od tego typu opisów. Fakt jest fakt było fajnie, ciekawie i momentami nawet bardzo twórczo. Zatem czas na nowe wyzwania. Po kilku tygodniach leniuchowania, zasłużonego odpoczynku nagle i niespodziewanie pojawiła się bardzo interesująca oferta pracy. Na razie jest za wcześnie aby się dokładnie tym chwalić ale pewnie za kilka tygodni nie będzie to już żadna tajemnica. Dodam na razie tyle, że zostaję w branży poligraficznej.

Targi Książki – czy są potrzebne?

Oczywiście, że są potrzebne, a dowodem jest te ponad 30 000 ludzi (to moje szacunki), które odwiedziło je w ciągu 4 dni. Ja podobnie jak w roku ubiegłym pracowałem na Targach, ale był też czas aby kupić kilka książek i rozejrzeć się w sytuacji ogólnie rozumianego rynku wydawniczego.  Wnioski są dość optymistyczne tzn. nie grozi nam tak szybkie zniknięcie książek w formie papierowej jak zapowiadali to niektórzy jeszcze kilka lat temu. Czytaj dalej